Porady wędkarskie

Autor porady:  Wróć do listy porad
Data publikacji: Dodaj swóją poradę
Tagi porady:jaź sposób jak łowić jazie wiosną przynęta zanęta stanowisko wędkowanie Wieprz rzeka porady sprzęt wędkarski


Mój sposób na rekordowe jazie

Mamy już początek kwietnia. Nasze wieprzowe jazie są w okresie intensywnego żerowania przed nadchodzącym tarłem. To wspaniały okres na świetne wyniki w ich połowach, lecz w tym okresie proponuję połów typowo sportowy - każdą złowioną sztukę wypuszczamy do wody aby mogła się wytrzeć. Będziemy jeszcze mieli okazję złowić nie jednego po tarle. Co prawda im bliżej lata tym gorzej będzie z intensywnością żerowania, ale za to pojawią się w naszym łowisku inne gatunki. Wiosną w naszym łowisku możemy liczyć jeszcze na inną zdobycz, którą będzie kleń. Ale nie o tym miałem pisać.

Wędkując w rzecze Wieprz możemy złowić dwie różne podgatunki jazia. Jedna nazywana złotą orfą, to odmiana niezwykle barwna. Posiada płetwy w kolorze nasyconej wiśni, a boki w zależności od kąta patrzenia złote lub złoto miedziane. Druga odmiana ma płetwy blado-wiśniowe a boki srebrne. Kto miał okazję łowić krasnopióry to wie, jaka jest różnica w ubarwieniu, w porównaniu z płocią, w przypadku jazi jest podobnie.

Nasze jazie będziemy łowić na groch zwyczajny - jeżeli ktoś ma możliwość to równie dobrze może stosować peluszkę, ale tylko jasną. Zajmiemy się teraz przygotowaniem naszego grochu. Mój sposób jest następujący. Półlitrowy kubek napełniam grochem a następnie wsypuję do skarpety wykonanej z obciętej rajstopy żony (oczywiście nie należy podkradać żonie nowych rajstop, bo możemy mieć szlaban na ryby, albo nasza przynęta znajdzie się w koszu na śmieci). Tak napełnioną skarpetę zawiązuję sznurkiem jednak nie zbyt mocno, zostawiam jeszcze miejsce na spęcznienie grochu. Następnie wkładam do trzylitrowego garnka, zalewam po brzegi zimną wodą i moczę osiem - maksymalnie dwanaście godzin. Po tym czasie przekładam do szybkowaru i zalewam pozostałą wodą, tak, aby przykryła nasz groch. Często zdarza się tak, że woda nie zakrywa nam grochu, wtedy dolewamy zimnej wody z kranu. Do szybkowaru dodaję jeszcze odrobinę cukru i soli. Można stosować również różne aromaty, ale na jazia najlepiej sprawdza się naturalny groch. Czas gotowania to od pięciu, nawet do dwudziestu minut. Wszystko jest uzależnione, czy nasz groch jest z ubiegłego roku czy starszy. Pierwszy raz gotuję najkrócej. Nie starajmy się gotować grochu na miękko. Lepiej, jeżeli jest twardszy i do takiego przyzwyczajmy ryby w naszym łowisku. Po ugotowaniu pozostawiam go w szybkowarze do wystygnięcia. Z doświadczenia wiem, że z pół litra surowego grochu po ugotowaniu otrzymamy od jednego do półtora litra gotowej przynęty i zanęty jednocześnie. Aby groch nie pogniótł mi się w drodze na łowisko stosuję pudełka po lodach lub flakach.

Przygotowałem przynętę - czas wybrać i przygotować stanowisko wędkarskie. W tym celu udaję się nad mój ulubiony Wieprz i rozglądam się za miejscem, które musi spełniać jaziowe wymogi tzn.: głębokość na wiosnę od metra do półtora - nie głębiej, dość spokojny nurt z częstymi zawirowaniami podobnymi do wybijającego źródła oraz zawadami w postaci zwalonych drzew lub nawisów z gałęzi. Jaź nie przepada za odkrytym lustrem wody. Miejsce może znajdować się na ścianie lub na obniżeniu - nie ma to większego znaczenia. Po znalezieniu naszego stanowiska, a najlepiej kilku stanowisk, zasypuję je przygotowanym grochem. W przypadku pierwszego wyjścia wiosną za jaziem przygotowuję sobie kilka porcji grochu. By rozpocząć łapanie zasypuję każde z wybranych stanowisk, co najmniej dwa dni z rzędu. Na zasypanie jednorazowe stanowiska w zupełności wystarczy jedna porcja grochu.

Stanowisko przygotowane - czas przygotować wędkę. Odkąd do użytku weszły wędziska z drgającą szczytówką lub, jak kto woli pickery i feedery, z upodobaniem oddaję się tej metodzie łowienia. Daje mi ona nieograniczone możliwości wyboru miejsca łowienia i odległości umieszczenia przynęty. Moje wędzisko ma długość ok. 3,8 metra. Szczytówka o pracy miękkiej, rzadziej średniej z uwagi na fakt, że obciążenie, jakie stosuję to 4-6 góra 8 do 10 gram. Żyłka dla mnie jest jednym z najważniejszych elementów wędki a stosuję żyłki miękkie (z tych, które są na naszym rynku, najbliższe ideału są żyłki francuskie) o grubości 0,16 do 0,18 mm bez przyponu tylko z ruchomym stoperem najczęściej gumowym. Kołowrotek oczywiście o szpuli stałej, z regulowanym hamulcem. Na żyłce umieszczam koszulkę z tworzywa o długości do 1,5 cm z zamocowaną agrafką (wykonuję je własnoręcznie z patyczków po lizakach lub wkładów do długopisu), do której przypinam obciążnik z krętlikiem w kształcie oliwki. Ci, którzy wędkują i często zmieniają stanowiska to wiedzą, jakie jest ułatwienie, gdy można bez demontażu zestawu zmienić obciążenie. Następnie zakładam stoper, który pozwala mi regulować długość przyponu. No i pozostaje jeszcze haczyk, ja stosuję od 8 do 6 lecz wybieram jak najcieńsze i najlżejsze. Taki haczyk powoduje, że przynęta zachowuje się jak najbardziej naturalnie a dodatkowo potrafi ją poderwać nawet niewielki wirek.

Wędka, przynęta i stanowisko przygotowane więc idę wędkować. Wędkowanie zaczynam po wcześniejszym dwu-dniowym nęceniu. Jednak nie na trzeci, ale dopiero na czwarty dzień po rozpoczęciu nęcenia. Pierwszą rzeczą, jaką robię po przyjściu na stanowisko to wsypuję do wody co najmniej dwie dobre garści grochu w odległości dwa do trzech metrów od zawady lub nawisu. Następnie rozkładam podbierak, siedzisko, podpórkę do wędki a w ostatniej kolejności wędkę. Długość przyponu ustawiam, na co najmniej 50 cm i zakładam groch. W przypadku, gdy trafi mi się groch niedogotowany to nabijam go na haczyk w miejscu kiełka dokładnie pomiędzy jego dwie połówki tak, aby grot znalazł się na zewnątrz. Przy miękkim grochu nie jest to konieczne, choć lepiej jest zaciąć rybę, jeżeli grot jest na wierzchu. Tak umocowaną przynętę staram się umieścić jak najbliżej zawady, bo wtedy mogę liczyć na szybkie brania i większą ich częstotliwość. Na zakończenie jeszcze dwie informacje: wiosną łowię zawsze w stałych godzina najczęściej zaczynam o trzynastej i kończę o szesnastej góra siedemnastej, oraz aby metoda była skuteczna jestem nad wodą najmniej, co drugi, później, co trzeci dzień. Zauważyłem, że godziny żerowania zależą od naszego zanęcania, czyli nęcę, wtedy, kiedy jest mi wygodniej, bo to ryba przystosowuje się do godzin posiłku ustalonych przeze mnie. Aha - jeszcze jedno w trakcie łowienia nie zapominamy o lekkim zanęcaniu - a już obowiązkowo po każdej złowionej rybie należy wsypać parę ziaren grochu.

Życzę niezapomnianych wrażeń i rekordowych jazi.

Arturo
artelis.pl

Wróć do listy porad
Dodaj swóją poradę

Średnia ocen: (4.53 / 5.00)

Oceń i skomentuj tą poradę

Punkty
0 1 2 3 4 5
Twoje imię lub nick
Twój komentarz

Ocenił: tomas | 2014-04-29 10:15:28 | ocena = 5


artykuł bardzo przydatny..;)

Ocenił: Jarko | 2014-02-19 21:29:49 | ocena = 5

Ocenił: Anonim | 2013-08-18 18:49:20 | ocena = 5

Ocenił: Anonim | 2013-08-18 11:18:11 | ocena = 5

Ocenił: RMalina | 2013-07-27 14:03:12 | ocena = 5


Dobry artykół. Myśle zacząc przygode z jaziami i tutaj mam odpowiedzi na wszystkie swoje pytania :)

Ocenił: Anonim | 2013-07-24 11:34:52 | ocena = 1

Ocenił: Anonim | 2013-06-27 22:01:52 | ocena = 5

Ocenił: Anonim | 2013-05-16 13:35:55 | ocena = 4

Ocenił: siechu | 2013-03-30 09:51:17 | ocena = 5


dobra metoda tez tak lowie tylko nieraz zamiast grochu stosuje lubin parowany

Ocenił: Anonim | 2013-03-25 17:25:50 | ocena = 5

Ocenił: Anonim | 2013-03-10 16:48:55 | ocena = 3

Ocenił: Anonim | 2013-03-08 17:04:53 | ocena = 5

Ocenił: Anonim | 2013-02-26 15:23:25 | ocena = 5

Ocenił: Anonim | 2013-02-25 18:29:01 | ocena = 5

Ocenił: Anonim | 2013-02-16 20:33:16 | ocena = 5

Ocenił: Anonim | 2013-01-31 07:42:15 | ocena = 5

Ocenił: Anonim | 2012-12-29 23:31:20 | ocena = 3

Ocenił: Anonim | 2012-12-20 07:00:31 | ocena = 5

Ocenił: Anonim | 2012-11-20 18:24:49 | ocena = 5

Ocenił: Anonim | 2012-06-23 19:39:43 | ocena = 5


dziękuję, świetny opis;) chciałbym spróbować złapać jazia na odrze na naturalną przynętę w okolicach cigacic i kompletnie nie wiedziałem jak się do tego przygotować.

Ocenił: Anonim | 2012-05-10 03:00:49 | ocena = 5

Ocenił: Anonim | 2012-04-26 09:27:15 | ocena = 5

Ocenił: jacek | 2012-03-27 20:43:10 | ocena = 5


moim zdaniem opis połowu jest jasny i wyrażny

Ocenił: Anonim | 2012-03-22 09:45:13 | ocena = 5

Ocenił: Anonim | 2012-03-11 10:20:56 | ocena = 1

Ocenił: bogusław | 2012-03-06 13:03:23 | ocena = 5

Ocenił: Anonim | 2012-03-05 09:50:36 | ocena = 5

Ocenił: Anonim | 2012-01-15 17:40:44 | ocena = 5